Kocham Cię.

Jesteś dla mnie ważny.

Lubię Cię.

Uwielbiam z Tobą spędzać czas.

Jesteś wszystkim co mam.

Kocham jak jesteś blisko.

Kocham Cię Mężu, Żono, Mamo, Tato, Siostro, Bracie, Córko, Synu, Przyjaciółko..

Piękne słowa – życzę Wam i sobie, żeby zawsze byli wokół Nas ludzie, którym będziemy mogli mówić i pisać wszystkie te piękne słowa. Naprawdę. Bo to jest wielka siła, to fundament, który Nas buduje.

A gdyby tak czasami obok słowa Ciebie było też słowo – Siebie? Gdyby tak czasami / często / codziennie / raz w miesiącu – stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie „Wiesz co, jesteś naprawdę fajna” bądź „pokochałam siebie za to, jaka jestem” albo „jesteś ładna” . Gdyby tak poświęcić czasami (bądź i często) sobie tyle czasu ile dajemy naszym bliskim? Gdyby tak umieć wygospodarować czas tylko i wyłącznie dla siebie? Jak myślisz, jak by było? Gdyby tak poczuć się jak swoja przyjaciółka?

Nie wiem jak by było u Ciebie. Mogę Cię jednak zachęcić do tego, żeby spróbować polubić siebie, a z czasem może i pokochać? Chciałabym namówić Cię do tego, żeby zrobić pierwszy krok. Ja kiedyś nie lubiłam siebie – w sumie to mało powiedziane. Anoreksja doprowadziła mnie do momentu kiedy nie mogłam na siebie patrzeć. Jednak dzięki terapii, bliskim mi osobom, rodzinie, przyjaciołom, mojej ciężkiej pracy nad samą sobą, po długim czasie – zaczęłam praktykować lubienie siebie (jakkolwiek to brzmi), zaczęłam spędzać sama ze sobą czas – dobry czas, zaczęłam mówić sobie komplementy, słuchać swojego ciała i siebie. Starałam się patrzeć na siebie obiektywnie, nie przez pryzmat kompleksów i choroby, uczyłam się bycia swoją koleżanką. Teraz mogę powiedzieć, że mi się udało, że doszłam do momentu, kiedy pokochałam siebie (na dowód tego, dla zwieńczenie swojej pracy, by nadal pamiętać – wytatuowałam sobie te słowa na plecach). To nie przyszło od razu, to były lata pracy, robienia kroków do przodu i w tył. Z resztą cały czas tak jest – mam gorsze i lepsze dni, dni kiedy siebie bardzo lubię i dni kiedy muszę dać sobie czas. I jest to okej, nie ma nic w tym złego. Grunt to starać się, walczyć o Siebie, walczyć dla Siebie.

I wiecie co? Cieszę się z tego, że mogę Wam to napisać, że mogę się tym dzielić. Cieszę się, że razem z Dagmarą miałyśmy w sobie tyle siły, odwagi i chęci, żeby zrobić Być Kobietą.

P.S. Data najbliższych warsztatów już za niedługo zostanie podana!

Asia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *